rgolrgolgoalkeeper logo
>
Login:
Hasło:
załóż nowe konto przypomnienie hasła
 zapamiętaj mnie
menu główne obozy bramkarskie futbolmaniacy artykuły Kącik trenera Sprzęt bramkarski Szkółki bramkarskie
Dodał: mussa | 2007-02-25 22:10

Maciej Gostomski - specjalnie dla goalkeeper.pl

Prezentujemy Wam dziś wywiad, jakiego specjalnie dla naszego serwisu udzielił młody bramkarz warszawskiej Legii - Maciej Gostomski. Opowiada o swoim zespole, pobycie w szkółce bramkarskiej w Szamotułach, rywalizacji o miejsce w składzie oraz o wielu innych interesujących tematach. Serdecznie zapraszamy do lektury…

Podobnie jak w przypadku Łukasza Fabiańskiego na Pańskiej sportowej drodze pojawiła się szkółka w Szamotułach. Jak wspomina Pan spędzony tam czas?

-Tak byłem w szkółce 2 lata. Bardzo dobrze wspominam tamten czas. Nauczyłem się wiele rzeczy nie tyko piłkarskich, ale tez poza piłkarskich, które są bardzo ważne. Poznałem tam dużo miłych ludzi i trenerów. Był to dla mnie czas szybkiego wzrostu umiejętności i doświadczenia. Naprawdę super jest być w takiej szkółce i rozwijać się wśród takich ludzi których tam poznałem.

Jest Pan dość młodym zawodnikiem. Jak udaje się, zatem pogodzić naukę w szkole z zajęciami w klubie?

-Nauka i szkoła nie były zawsze moim mocnym punktem, ale jak każdy, kto chce coś osiągnąć, muszę się uczyć, przynajmniej by mieć maturę. Szkołę mam zaocznie, więc nie koliduje z treningami, co też daje mi trochę czasu do nauki, więc na pewno jakoś sobie poradzę.

Jak to się stało, że trafił Pan wiosną 2006 roku właśnie do zespołu warszawskiej Legii?
Gdyby miał Pan wskazać swoje najsilniejsze bramkarskie punkty to byłyby nimi…


-Byłem 2 razy na testach w Legii i za drugim trenerzy podjęli decyzję o przejściu do Legii. Ja oczywiście patrzyłem w kierunku mojego dalszego rozwoju. Głównym plusem jest tutaj trener Dowhań, który jest świetnym fachowcem od bramkarzy. Ale patrzyłem też na możliwość trenowania z 1 zespołem Legii. Mocniejsze punkty to warunki fizyczne i chęć do pracy.

Co uważa Pan za swój największy dotychczasowy sukces, a co za największą porażkę?

-Hmm. Największy sukces to będzie mistrzostwo Polski z Legia. A porażka to może nie załapanie się na eliminacje ME z kadra Polski do U-18.

Czy Maciej Gostomski ma swojego bramkarskiego idola?


-Wydaje mi się, że jest nim Łukasz Fabiański. Jest moim idolem, ponieważ można powiedzieć, iż "mam go, na co dzień" i bardzo dużo się od niego uczę oraz mogę zapytać, gdy czegoś nie wiem. Cały czas go podpatruje w treningach, bo jest naprawdę bardzo dobrym zawodnikiem.

Krzysztof Dowhań uważany jest za jednego z najlepszych bramkarskich trenerów w kraju. Zgadza się Pan z tą opinią?

-Jak najbardziej tak. Ja mam takie szczęście, że trafiam na bardzo dobrych trenerów, ale też staram się wybierać najlepszych. Trener Dowhań już wiele mnie nauczył, a jeszcze więcej przede mną do nauki.

Uważa Pan, że wiosną drużyna Legii odrobi straty i zdobędzie po raz kolejny tytuł Mistrza Polski?

-Jestem przekonany, że tak. Przepracowaliśmy bardzo dobrze 3 obozy. Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra i chęci bardzo duże by powtórzyć wyczyn z przed sezonu.

Wrócił Pan ze zgrupowania w Hiszpanii gdzie szlifował Pan formę przed zbliżającym się sezonem. Jak przebiegały treningi? Uważa Pan spędzony tam czas za owocny?

-Byłem na 3 obozach i wszędzie dawałem „maksa” i szlifowałem formę. Wydaje mi się, że solidnie przepracowałem ten czas i jestem z tego bardzo zadowolony.

Czy w tym roku doczekamy się Pańskiego debiutu w barwach Legii w meczu ligowym?

-Naprawdę tego nie wiem. Ja skupiam się póki, co na treningach i szkole. O grze w lidze marze i czekam aż dostanę szansę, ale ja się nigdzie nie spieszę. Jak nie dostanę szansy w tym roku to będę cierpliwie czekał.

Dziękujemy bardzo serdecznie Maćkowi za znalezienie dla nas czasu i życzy mu wielu, nie tylko sportowych, sukcesów

Tagi: bramkarz, Maciej Gostomski,

skomentuj


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Copyright © 2009 by goalkeeper.pl
All rights reserved