rgolrgolgoalkeeper logo
>
Login:
Hasło:
załóż nowe konto przypomnienie hasła
 zapamiętaj mnie
menu główne obozy bramkarskie futbolmaniacy artykuły Kącik trenera Sprzęt bramkarski Szkółki bramkarskie
Dodał: Wafel_Milan | 2008-11-22 17:32

Jakub Wierzchowski specjalnie dla goalkeeper.pl

Przedstawiamy Wam wywiad, którego udzielił nam bramkarz Górnika Łęczna będący ze swoim zespołem na Turnieju w Tarnowie. Zapraszamy do lektury.

 - Zawodowo zajmuje się Pan bronieniem już 14 lat. Jak to było zanim poznał Pan świat profesjonalnego futbolu?

- To była nauka przede wszystkim. Masa treningów, masa meczy. W Lubliniance grałem od dziesiątego roku życia, także od "małego łebka". Tam spędziłem dużo czasu, więc na pewno miło to wspominam.

- Następnie krótka przygoda z obecnym Pana klubem, Łęczną, po czym gra we Wiśle, no i w reprezentacji. Jak Pan wspomina Mistrzostwo Polski i powołanie do Kadry?

- Jest to miłe wspomnienie. W Wiśle byłem przez półtora roku, także jest to też sporo czasu. Na pewno były to niezapomniane chwile.

- No właśnie, co do reprezentacji. Jak Pan sądzi jak wygląda obecna "obstawa" bramki w Polsce?

- Nie mamy się o co martwić, nie mamy się czego wstydzić. Tak myślę i nie wiem jaki kraj ma taki problem bogactwa jak my, mamy na prawdę znakomitych fachowców.

- A jak Pan ocenia ogólny system szkolenia bramkarzy w naszym kraju? Polska przecież jest uznawana przez niektórych za kopalnię bramkarzy, jak Pan myśli jakie są tego powody?

- Myślę, że w tym aspekcie jest jeszcze sporo do poprawy. Wielu zawodników kończy grę i w wielu klubach, idąc za tym tokiem rozumowania nie ma porządnych trenerów bramkarzy, myślę więc, że jest nad czym pracować. A to dobrze, że szkoła bramkarska ma wyrobioną markę i trzeba dalej iść w tym kierunku.

- Wróćmy do Pańskiej kariery. Jak ocenia Pan swoją przygodę z Werderem?

- Dobra szkoła życia. Spędziłem tam dwa lata i myślę, że sporo się nauczyłem pomimo tego, że niewiele grałem.

- Mówiliśmy o systemie szkolenia bramkarzy w Polsce, jak porówna go Pan do systemu preferowanego w Niemczech?

- Przede wszystkim, myśląc o bazie treningowej, jest ona w Niemczech na wyższym poziomie, ale sam system szkolenia myślę, że w Polsce jest wysoki.

- Później powrót do Polski, gra w Płocku, Sosnowcu, Bytomiu, a teraz powrót do Górnika. Jak czuje się Pan teraz w tej drużynie? No i jakie plany na przyszłość jeśli chodzi o grę?

- W Górniku czuję się znakomicie. Wróciłem do domu po kilkunastu latach "wędrówki", z czego się bardzo cieszę. Gram jak najlepiej potrafię i będe grał jak najdłużej będę mógł.

- Jak przedstawia się teraz sytuacja Górnika w lidze? Czy będziecie w rundzie wiosennej walczyć o awans do ekstraklasy?

- Jest taki cel, walczymy o awans i postaramy się ten cel osiągnąć.

- Przejdźmy teraz do spraw "czysto" bramkarskich. Jakie cechy - fizyczne oraz mentalne - powinien mieć współczesny bramkarz?

- Przede wszystkim wysoki, nie może mieć jakiejś wielkiej nadwagi. A mentalne to na pewno wytrwałość. Ciężko powiedzieć, bo chodzi o całość zawodnika, całość charakteru. Jest bramkarz impulsywny jak na przykład Oliver Kahn i jest bramkarz spokojny jak Łukasz Fabiański. Nie można im niczego odmówić, a jednocześnie są całkowicie inni. Także myślę, ze tu chodzi o indywidualne podejście do zawodnika jak do człowieka.

- Jak każdemu bramkarzowi Panu pewnie też zdarzały czy zdarzają się wpadki. Jak Pan radzi sobie z wpuszczonym golem, tym z Pańskiej winy oraz tym przy, którym nie mial Pan nic do powiedzenia?

- Przy jednym i przy drugim staram się o tym jak najszybciej zapomnieć. Na meczu staram się to jak najszybciej wyrzucić z głowy, po meczu szybka analiza i tak samo, ta bramka do "kosza" i gram dalej.

- Zawód goalkeepera to także ryzyko. Pan też doznał poważnej kontuzji. Jak znosił Pan czas urazu i przerwę od piłki?

- Ogólnie bardzo dużo czasu spędzam z rodziną: z moją żoną, z moimi dziećmi. Także na zabiegach, ale myślę, że przede wszystkim z rodziną, która pomogła mi bardzo, bardzo mocno.

- Co mógłby Pan doradzić młodym bramkarzom, czytelnikom naszego serwisu, którzy jescze nie poczuli smaku zawodowej piłki, a chcieliby osiągnąć sukces w tym fachu?

- Mówię to ze swojego doświadczenia. Gra w piłkę jest niesamowitą przygodą, którą warto przeżyć. Także namawiam chłopaków do grania w piłkę, bo jest to frajda, jest to pasja, a jednocześnie sposób na życie.

- Na zakończenie może mógłby przedstawić nam Pan swoje plany po zakończeniu kariery piłkarskiej. Zostanie Pan przy piłce, czy rozważa inne opcje?

- Całe życie jestem przy piłce, więc będę chciał dalej zostać przy futbolu. Marzy mi się "trenerka" bramkarzy. Myślę mocno o szkoleniu młodych bramkarzy, także jeśli w tym momencie mam mówić o swoich planach takie właśnie są.

Tagi: bramkarz, Jakub Wierzchowski, Oliver Kahn,

skomentuj


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Copyright © 2009 by goalkeeper.pl
All rights reserved