Dodał: tbiegun | 2011-10-05 10:21 | źródło:futbolnews.pl
Wojciech Szczęsny wciąż żyje przegranymi niedzielnymi derbami z Tottenhamem. Bramkarz przyznaje, że to on przyczynił się do porażki, ponieważ popełnił błąd przy drugim golu. Dodaje również, że Spurs na pewno nie są lepszym zespołem od Arsenalu, który wciąż walczy o tytuł, mimo 15. miejsca.
- Jestem bardzo rozczarowany drugą bramką, ponieważ nie powinienem dać się pokonać z takiej odległości. Zareagowałem za późno. Muszę więc winić się siebie za tego gola - podkreślił bramkarz. - Miałem parę udanych interwencji, ale przegraliśmy mecz. To jest to, co naprawdę się liczy.
Szczęsny przyznaje, że po meczu nie poznawał Arsene'a Wengera. - Oczywiście, że był wściekły. Rzadko go widuję w takim nastroju - podkreślił. - Powinniśmy ten mecz przynajmniej zremisować, a wyjeżdżamy bez punktów.
Polak uważa, że po tym meczu nie należy wysnuwać daleko idących wniosków. - Za nami dwa miesiące ligi. Spurs to wielki klub, pokazali, że potrafią grać piłkę na wysokim poziomie, ale czy są od nas lepsi? Naprawdę nie sądzę - uważa.
Szczęsny jest pewny: Arsenal będzie walczył o tytuł. - Jesteśmy w tyle za innymi zespołami, bo przegraliśmy cztery razy, a Man City czy Man United ani razu. Ale każdy zespół w lidze ma okres, kiedy gra słabiej i przegrywa. Myślę, że po przerwie na mecze reprezentacji zaczniemy grać lepiej - uważa. - Musimy dać z siebie wszystko, żeby znaleźć się w pierwszej czwórce, a także walczyć o mistrzostwo. Klub na to zasługuje. Nasi fani są fantastyczni i mam nadzieję, że dostaną to, na co czekają - podkreślił Polak.
skomentuj