Dodał: tbiegun | 2011-06-24 08:36 | źródło:futbolnews.pl
- Jeśli dzwoni się po Jensa Lehmanna i namawia się go do powrotu do gry, to oznacza, że jest niewielu golkiperów, którzy mogą stanowić gwarancję - tak Jerzy Dudek wyjaśnia, dlaczego zdecydował się kontynuować piłkarską karierę i liczy na regularną grę. Zdradza również, skąd ma oferty...
Piłkarz podkreśla w rozmowie z hiszpańską gazetą "AS", że otrzymał propozycje z klubów angielskich i tureckich. Wpływ na ostateczną decyzję będzie miała żona. - Szczególnie wyjazd do Turcji oznacza kolejną przeprowadzkę - przyznaje Dudek i zaznacza: - Ciężko jest znaleźć klub, który zagwarantuje to, co miałem w Madrycie.
Dudek podkreśla ze śmiechem, że nie wyobraża sobie, żeby w nowym klubie pełnił rolę bramkarza rezerwowego. - Jeśli zdecydowałem się kontynuować karierę, to tylko po to, aby udowodnić, że mogę jeszcze świetnie grać - dodaje.
Dudek w dalszym ciągu z sentymentem wspomina Real i dawnych kolegów. - Iker Casillas będzie moim przyjacielem na całe życie. To prawdziwy lider drużyny, mimo że mówi niewiele i rzadko podnosi głos - komplementuje swojego dawnego rywala polski bramkarz.
Dudek jest również wielkim orędownikiem Jose Mourinho. - Jest przyszłością Realu. "Królewscy" potrzebowali kogoś takiego, kto posiada jasną filozofię, dokąd ma zmierzać ten klub - mówi Dudek i dodaje: - Mourinho zdobył teraz niezbędne doświadczenie do wygrania i ligi, i Ligi Mistrzów. Jestem o tym przekonany.
Zapytany, czy wciąż odczuwa związek z Realem odpowiada: - Swoim wnukom będę opowiadał o moim pożegnaniu, jakie przygotowali mi koledzy. Czego może więcej spodziewać się piłkarz w takim dniu? - pyta retorycznie.
skomentuj