Młodzieżowy Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego w Białymstoku żąda od Jagiellonii pół miliona euro za transfer Sandomierskiego. Jagiellonia płacić nie zamierza.
Blisko dwa miesiące trwał serial pod tytułem "Grzegorz Sandomierski odchodzi z Jagiellonii". Ostatecznie kilka dni temu bramkarz reprezentacji przeniósł się do Racingu Genk. Żaden z klubów oficjalnie nie podał kwoty transferu. Nieoficjalnie mówiło się, że władze klubu z Białegostoku wyceniły Sandomierskiego na 2 mln euro, ale ostatecznie strony podały sobie ręce, ustalając kwotę na 1,65 mln euro.
Tuż po przenosinach Sandomierskiego do Belgii z finansowymi roszczeniami wobec Jagiellonii wystąpił Miejski Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego Białystok, w którym reprezentant Polski grał jako junior w latach 2002–2006. Według umowy podpisanej przez MOSP w 2006 z Jagiellonią, na konto ośrodka powinno trafić 30 procent kwoty od przyszłego transferu zawodnika.