Dodał: Damian01 | 2010-03-09 15:24 | źródło:lechia.gda.pl
- Nie mieliśmy w tym meczu zbyt wielu sytuacji do zdobycia gola. Jednak mając korzystny rezultat mogliśmy zapobiec bramce i dowieźć zwycięstwo do końca spotkania - powiedział bramkarz Lechii Paweł Kapsa.
Jak według twojej oceny wyglądała sytuacja, po której straciliście gola? - Po dośrodkowaniu dwóch polonistów zagrało piłkę głową na naszym przedpolu i kolejny zawodnik strzelił bramkę z piątego metra.
Czy mogłem coś zrobić przy straconej bramce? - Myślę, że nie. Przesuwałem się z jednej główki do drugiej. Piłkarze Polonii mieli dwie dobre pozycje do zdobycia bramki głową . Najpierw zagrywał Dziewicki, później mógł strzelać Jodłowiec. Jednak zdecydował się podać do środka i Gołębiewski zdobył gola. Na pewno nie możemy dopuszczać do takich sytuacji, że rywale zgrywają piłkę na naszym polu karnym. Nie wiem czy wynikało to z gapiostwa, braku koncentracji. Na pewno nie byliśmy rozluźnieni wychodząc na drugą połowę.
- Nie wiem z czego wynika fakt, że w tym sezonie gramy gorzej u siebie niż na wyjeździe. Sami się nad tym zastanawiamy. Nawet na Odrze graliśmy dobrą piłkę, wymienialiśmy kilka podań i stwarzaliśmy kilka okazji do zdobycia bramki. Tutaj gra wyglądała gorzej. Zawsze na Traugutta była twierdza i wygraliśmy tutaj ważnych punktów. Tym razem było inaczej.
skomentuj