Dodał: Damian01 | 2010-03-11 06:44 | źródło:kanonierzy.com
FC Porto przystąpiło do wczorajszego spotkania w Londynie z jednobramkową zaliczką z pierwszego meczu, ale szybkie trafienie Nicklasa Bendtnera spowodowało, że Smoki już od 10. minuty musiały ruszyć do ataku, aby marzyć o awansie do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Tego dnia Arsenal był jednak zbyt wymagającym przeciwnikiem dla mistrzów Portugalii, którzy ostatecznie polegli aż 0-5.
- Po straconym golu na początku spotkania próbowaliśmy nadal grać swój futbol tak, jak zrobiliśmy to na Estadio do Dragao po bramce Campbella. Ale wczoraj niestety nie udało nam się tego osiągnąć, byliśmy bezradni. Trudno zaakceptować porażkę poniesioną w tak fatalnym stylu - powiedział brazylijski bramkarz.
- Po zderzeniu z Fucile, które poprzedziło i poniekąd sprokurowało trafienie Bendtntera, nie wiedziałem co się wokół mnie dzieje. Futbolówka wpadła do siatki, ale ja tak naprawdę nie widziałem tej sytuacji.
- To bardzo miło, że ludziom podobał się mój występ i chwalą moją wczorajszą grę, ale ja pracuję nie z myślą o sobie, tylko o całej drużynie. Niestety odpadliśmy już z Champions League i jedyne co teraz czuję, to głęboki smutek.
skomentuj