Dodał: tbiegun | 2010-09-01 08:57 | źródło:legionisci.com
W ostatnich sezonach drużyna Legii uchodziła za jedną z lepszych grających w obronie. Mała liczba traconych bramek była efektem dobrej gry defensywy oraz pewnej postawy bramkarza. Niestety, obecna jesień jest inna. W czterech ligowych meczach, legioniści stracili już sześć goli. Większość obserwatorów odpowiedzialnego za ten stan widzi w osobie Marijana Antolovicia.
21-letniego Chorwata stara się bronić jego nauczyciel, Krzysztof Dowhań, który wierzy w słuszność ściągnięcia Antolovicia.
"On będzie jeszcze bardzo dobrze bronił, jestem o tym przekonany. Musimy też patrzeć na niego pod innym kątem. To młody chłopak, trafił do nowego kraju, innej ligi. W Chorwacji dobrze się prezentował, ale nie miał takiego obciążenia psychicznego, jak ma to miejsce w Legii" - przekonuje Dowhań.
"Na ostatnim meczu było prawie 20 tysięcy kibiców, to także dla niego nowość, bo wie, że oczekiwania są bardzo duże. A przecież on i Kostia mają tych meczów rozegranych tyle, co kot napłakał. Dlatego nie ma się co denerwować, trzeba dać Marijanowi trochę czasu. Proszę przypomnieć sobie mecz z Cracovią, zagrał bez zarzutu, trudno się do jego postawy przyczepić" - twierdzi trener bramkarzy Legii
skomentuj