Dodał: tbiegun | 2007-05-08 00:00 | źródło:www.m3football.net.pl
Lew Jaszyn
Lew Iwanowicz Jaszyn urodził się 22 października 1929 roku w Moskwie w rodzinie robotniczej. W 1942 roku znalazł pracę w moskiewskich zakładach metalowych „Krasnyi Bogatyr”. W 1944 roku zaczął grać w sportowym klubie przy fabryce, gdzie jego pierwszym trenerem był I. Shubin.
Jaszyn hokeista?
W 1949 roku został wypatrzony przez ówczesnego trenera piłkarskiego i hokejowego Dynama Moskwa Chernyshova i zachęcił do gry w klubie. Grał tam nie tylko jako bramkarz piłkarski, ale także jako hokejowy! Gdy w 1953 roku zwyciężył z hokeistami Dynama w rozgrywkach o Mistrzostwo Związku Radzieckiego myślał nawet o porzuceniu kariery w piłce nożnej i skupieniu się na hokeju, gdyż w tamtym czasie nie miał miejsca w pierwszym składzie Dynama. Trener stawiał na Aleksjeja „Tygrysa” Khomikha. W najbliższym czasie okazało się jednak, że nie na długo.
Wspaniała kariera klubowa.
W 1954 roku, czyli już rok po hokejowym triumfie przyszedł czas na piłkę nożną. Powtórzył zwycięstwo w Mistrzostwach, tym razem z piłkarzami. Dalej Dynamo zdominowało rozgrywki w ZSRR, gdyż na ich konto, w tym i Jaszyna, możemy zapisać jeszcze zwycięstwa w lidze w latach: 1954, 1955, 1957, 1959 i 1963, drugie miejsce w latach: 1956, 1958, 1962, 1967 i 1970 i trzecie miejsce w 1960 roku, a Puchar ZSRR zdobył w latach: 1953, 1967 i 1970.
Reprezentacja.
W roku swojego pierwszego triumfu w lidze – 1954, 8 września zadebiutował w reprezentacji w meczu ze Szwecją. Nie miał wtedy wiele do roboty, co można wywnioskować z rezultatu – ZSRR rozbiło Szwedów 7:0.
Z reprezentacją Związku Radzieckiego pojechał w 1956 roku na Igrzyska Olimpijskie do Melbourne. W meczach trwających od... 24 listopada do 8 grudnia ZSRR wygrała wszystkie swoje mecze. Z RFN 2:1, z Indonezją 4:0 (4 bramki w dogrywce!), w półfinale z Bułgarią 2:1 i wreszcie w wielkim finale z Jugosławią 2:1. Był to pierwszy, ale i nie jedyny sukces Jaszyna na arenie międzynarodowej – następny przyszedł już niedługo.
Przekleństwo gospodarzy.
W 1958 roku Jaszyn wraz ze swoją reprezentacją wyjechał do Szwecji na Mistrzostwa Świata. Jednak nasi sąsiedzi nie mogli nazwać tego turnieju „udanym”. W swojej grupie na początku zremisowali z Anglią 2:2 (do przerwy wygrywając 1:0), następnie wygrali ze słabą Austrią 2:0, by na końcu rozgrywek grupowych przegrać z Brazylią 0:2. W ćwierćfinale ZSRR trafiło na... gospodarzy. 4 lata wcześniej Lew Jaszyn debiutował w meczu z nimi w reprezentacji, bijąc ich 7:0. Wynik ten nie zostanie jednak powtórzony – Szwedzi wygrywają 2:0, a Rosjanie jadą do domu. Później okaże się, że przegrali z finalistami turnieju.
Tak jak 4 lata wcześniej, ZSRR również wzięło udział w Mistrzostwach Świata 1962. Cały czas z Jaszynem w bramce, oczywiście. Tam rozgrywki grupowe były już lepsze w ich wykonaniu – zajęli pierwsze miejsce pokonując Jugosławię 2:0 i Urugwaj 2:1, oraz remisując z Kolumbią 4:4. W ćwierćfinale mieli zagrać z nikim innym, tylko z gospodarzami turnieju, Chile. Po doświadczeniach sprzed czterech lat zapewne bardzo ostrożnie podeszli do tego meczu, jednak i to nic nie dało, gdyż przegrali z późniejszym brązowym medalistą 1:2. Po turnieju krytyka kibiców w dużej mierze spadła na niego. Obrażony na nich, postanowił od tamtej pory grać tylko w wyjazdowych spotkaniach reprezentacji.
Do trzech razy sztuka!
Nadszedł więc rok 1966 i start ZSRR w MŚ w Anglii. Cały czas z naszym bohaterem w bramce. Po raz drugi z rzędu zajęli pierwsze miejsce w grupie – pewnie pokonując Koreę Północną 3:0, a także wygrywając z Włochami 1:0 i na koniec jako swoiste zadośćuczynienie porażki 4 lata wcześniej, z Chile 2:1. Tradycji nie stało się zadość, nie trafili w ćwierćfinale na gospodarzy. Ich przeciwnikiem były jednak mocne Węgry. 23 lipca, na stadionie Roker Park (Sunderland) okazali się jednak lepsi od Madziarów, wygrywając 2:1. Awansowali do półfinału! Anglia gra z Portugalią, a ZSRR z... RFN. Wyniki były takie same, każdy mógł wygrać, lecz wtedy lepsi okazały się jedenastki Anglii i Niemiec, pokonując swoich rywali 2:1. ZSRR na pocieszenie został mecz o trzecie miejsce, który przegrali z Portugalią... również 2:1.
Na Mistrzostwa Świata do Brazylii w 1970 roku 41-letni Lew Jaszyn pojechał już tylko jako trzeci bramkarz. A tam już ZSRR nic nie zawalczyło.
Europejska nowość.
W 1960 roku UEFA wprowadziła kontr-imprezę dla Mistrzostw Świata, rozgrywanych już od 30 lat, z przerwami spowodowanymi II wojną światową. Copa Jules Rimet, bo tak nazywały się pierwsze Mistrzostwa Europy były imprezą o dużo mniejszym zasięgu niż World Cup – nie chodzi tylko o to, że to mistrzostwa tylko jednego kontynentu, ale o to, że w „turnieju właściwym” w Paryżu brały udział tylko 4 reprezentacje – Francja, Jugosławia, Czechosłowacja i Związek Radziecki. Tak więc były rozgrywane tylko półfinały, mecz o 3. miejsce i finał. W ½ finału spotkały się Francja – Jugosławia oraz ZSRR – Czechosłowacja. Więcej emocji wzbudził o dziwo ten pierwszy mecz – po dramatycznym widowisku i gradzie bramek, gospodarze ulegli Jugosławii 4:5. Czechosłowacja Związkowi Radzieckiemu sprawiła mniej kłopotów, przegrywając 0:3. Tak więc w finale spotykają się komunistyczne reprezentacje ZSRR i Jugosławii. Tak jak 4 lata wcześniej w Melbourne. Rosjanie pamiętali o tym meczu i powtórzyli wynik z Australii. ZSRR z Czarną Panterą w bramce zdobyło historyczny, pierwszy Puchar Europy!
Wierny jednemu klubowi.
Przez całą swoją bogatą w sukcesy karierę Lew Iwanowicz Jaszyn grał tylko w jednym klubie – 22 sezony spędził w Dynamie Moskwa, wygrywając w ich barwach wszystko co się dało w Związku Radzieckim. Jako ich piłkarz reprezentował swój kraj w Australii, Szwecji, Francji, Chile, Anglii i Brazylii. W czerwonej reprezentacji zagrał 79 razy, co jest piątym wynikiem w historii, a drugim jako bramkarz (więcej, 97 razy zagrał Rinat Dasajew).
Lew odznaczony.
W 1967 roku został uhonorowany najwyższym odznaczeniem państwowym – Orderem Lenina, za zasługi dla kraju. Cztery lata wcześniej świat poznał szerzej Lwa Jaszyna, który jako jedyny bramkarz w historii piłki nożnej dostał Złotą Piłkę France Football. I na razie nie zanosi się, by któryś golkiper zdołał powtórzyć jego wyczyn. W 1971 roku zagrał w swoim benefisie w meczu Dynamo Moskwa – Gwiazdy europejskiej piłki. Był to jego ostatni mecz w swojej długiej karierze.
Po opuszczeniu boiska.
Gdy zakończył karierę bramkarską postanowił spróbować swoich sił w trenerce – objął parę rosyjskich drużyn młodzieżowych, a nawet fińskich seniorskich. Niestety bez żadnych większych już sukcesów. W 1986 roku z powodu infekcji w nodze trzeba było ją amputować. Od tamtego czasu największy bramkarz w historii, jako 57-latek nie mógł już normalnie funkcjonować, stając się coraz słabszy i bardziej chory. 23 marca 1990 roku, roku historycznych przemian w Europie, Rosji, Lew Iwanowicz Jaszyn zmarł w Moskwie w wieku 61 lat. Zmarła legenda. Rosyjska Czarna Pantera, najlepszy bramkarz w historii piłki nożnej.
W 2000 roku został wybrany przez FIFĘ i IFFHS najlepszym bramkarzem stulecia, wyprzedzając m.in. Gordona Banksa, Petera Shiltona, Dino Zoffa, Seppa Maiera i wszystkich innych wielkich bramkarzy.
Statystyki.
812 meczów w karierze
326 meczów rozegranych dla Dynama Moskwa w wyjściowym składzie (drużyna piłki nożnej)
75 meczów w reprezentacji (70 goli straconych)
13 występów na Mistrzostwach Świata (4 mecze bez straconego gola)
2 występy w meczach Reszty Świata, przeciwko Anglii w 1963 oraz Brazylii w 1968 roku
480 meczów w karierze bez straconego gola
150 obronionych rzutów karnych (średnio bronił co trzeci rzut karny).
Tagi: lew jaszyn, bramkarz,
skomentuj