rgolrgolgoalkeeper logo
>
Login:
Hasło:
załóż nowe konto przypomnienie hasła
 zapamiętaj mnie
menu główne obozy bramkarskie futbolmaniacy artykuły Kącik trenera Sprzęt bramkarski Szkółki bramkarskie

San Iker ?

Dodał: tbiegun | 2008-01-22 00:00

Hiszpański golkiper już od paru lat zachwyca fanów na całym świecie swoimi cudownymi interwencjami.. Do bramki Realu Madryt "wskoczył" niespodziewanie ponieważ kontuzji doznał dotychczasowy "number one" - Niemiec Bodo Ilgner. "Madridistas" nie przypuszczali wtedy iż młodziutki Casillas zostanie tak prędko żywą legendą i nierozerwalnym fundamentem "Królewskiego" klubu. Od 2002 r. jest podstawowym bramkarzem Mistrzów Hiszpanii i chyba nikt nawet nie śni, aby mógł go ktoś zastąpić. Felieton poświęcany jednemu piłkarzowi oznacza, iż jest to gracz, którego warto a wręcz trzeba obserwować. Iker to geniusz...

Niby tekst jak każdy inny - traktujący o bramkarzu z wiadomych względów. Dla jednych może być to nudne a dla innych wręcz przeciwnie. Zdania zawsze i w każdym chyba przypadku są podzielone. No..."pardon". W jednej kwestii nie można być po przeciwnej stronie. Ta niepodważalna kwestią jest fakt, iż Casillas to najlepszy bramkarz globu. Chyba nikt nie ma, co do tego cienia wątpliwości. Owszem - My mamy Boruca, który często gra wspaniale, lecz on dopiero ma szanse wkroczyć w naprawdę "wielką piłkę". Jest Buffon, Reina, Cech i paru innych znakomitych fachowców. Lecz bohater naszego felietonu to człowiek, który wydaje się być jak postać komiksu o superbohaterze. Od naprawdę bardzo długiego czasu utrzymuje dobry poziom. Jak każdy miewał dobre i słabe dni, ale rzadko zdarzał się mecz, w którym choć raz nie uratowałby "skóry" swojemu klubowi. To samo dotyczy jego gry dla reprezentacji narodowej Hiszpanii. Tylko w jej barwach jeszcze nic nie osiągnął (nie licząc sukcesów w ekipach młodzieżowych). Zresztą Hiszpania przyzwyczaiła nas do tego, iż o jej grze można rzec: "Gramy jak nigdy, przegrywamy jak zawsze", ponieważ mimo solidnej drużyny i niejednokrotnie świetnej "dla oka" gry nic nie wygrywają. Lecz to bardzo otwarty i sympatyczny naród, za który warto trzymać kciuki nawet będąc Polakiem. Tym bardziej, jeśli w ich "klatce" znajduje się wiadomo który golkiper. Wracając do rzeczy...W obecnym świecie futbolu - ci najwięksi - nie potrafią zdystansować się do wykonywanej pracy i korzyści z niej płynących. Gdy wkraczali w "wielką piłkę" oświadczali że "sodówka" ich ominie szerokim łukiem a gdy przyszło "co do czego" to więcej wysiłku zostawiają w pubach, lokalach nocnych czy w studiach reklamowych. Oczywiście chwile przyjemności, rozrywki oraz wizerunek są ważnymi elementami ale niewielu obecnie potrafi to pogodzić albo ograniczyć. Do tych wyjątków koniecznie trzeba zaliczyć Casillasa. Bowiem on w bardzo szybkim i dość niespodziewanym tempie zdobył sławę, pieniądze - jednym słowem - zbierał laury na wszystkich możliwych frontach (znów kłania się kadra Hiszpanów w której jeszcze nic nie zdobył). Wielu było sceptycznie przygotowanych na to jak młody rozum i jego..."filozofia" ogarną ten cały, przytłaczający szum wokół jego osoby. Od tego czasu minęło już całkiem dużo czasu a nasz bohater nadal jest skromnym chłopakiem który odrywa się od stereotypu "gwiazdeczki" XXI w.

Zachowuje się całkiem normalnie ale jego gra nie jest normalna...jest nadzwyczajna! Jego refleks, intuicja i wyczucie sytuacji są wrodzonymi cechami które wspomagają rezultaty ciężkiej "harówki" na treningu. Iker nigdy nie odpuszcza. Wie co należy do jego obowiązków. Z tym że dla niego obowiązek bronienia jest przyjemnością i to również ważna rzecz aby praca mogła być pasją i odwrotnie. Z wielu, dobrze poinformowanych źródeł dowiemy się że Hiszpan to "człowiek pracy". Stara się z każdym dniem doskonalić choć gwoli prawdy wątpię czy jest jakiś element bramkarskiego wyszkolenia którego nie opanowałby chociaż na poziomie dobrym! Zawsze w cieniu megagwiazd - Hierro, Carlos, Figo, Zidane, Ronaldo i inni "Galacticos". To na nich zawsze były skierowane oczy milionów widzów i tysiące kamer i aparatów. To ich twarze i nagie torsy były pokazywane na okładkach prestiżowych pism. Natomiast "za nimi" - w bramce - znajdował i znajduje się nadal człowiek który wielokrotnie wynosił "na piedestał" Real, bardziej niż wspomniane przed momentem "bożyszcza tłumów". Na szczęście wszystko idzie w tym kierunku co trzeba i coraz częściej - kibice, media, krytycy i wszyscy zaczęli doceniać kolosalny wkład tegoż bramkarza w triumfy Realu Madryt. Gazety sportowe w Hiszpanii coraz częściej "krzyczą": FENOMENALNY CASILLAS RATUJE REAL”!!! Takie i podobne do tego tytuły otwierają wiele pism a maja one spowodować skierowanie "fali" zainteresowania w kierunku Ikera. Sam zawodnik odcina się od zmasowanych pochwał bo wie że jest się tak dobrym jak twój ostatni mecz.
Sporadycznie - nie wyjdzie mu cos w danym spotkaniu ale stara się nie zwalać winy na swych kolegów z drużyny lecz szuka defektu u siebie. To dobry sposób na to aby wyćwiczyć w sobie odpowiednie podejście aby nie brano nas za zadufaną osobę. Słowa Casillasa o tym iż kiedy każdy marzył o oddaniu idealnego strzału a on o tym jak go obronić które przytoczyłem w poprzednim felietonie są kolejnym z rzędu dowodem na profesjonalizm i poświęcenie wykonywanej pracy. Wątpię czy bez tego reprezentowałby taki poziom jak obecnie. A co tam wątpię.....to jest pewne jak to że Kopernik nie żyje. Wiedzą to wszyscy - nawet amatorscy "kopacze". Nie wiem czy warto o czymś jeszcze pisać. Nie ma chyba wśród nas osoby której nie zachwyciłaby gra tego bramkarza. W obecnej szarej rzeczywistości - bardzo skomercjalizowanej przyda się dzieciakom taki wzór jak Iker. Zarówno jeśli chodzi o jego "show" na murawie jak i dobre "prowadzenie" się poza boiskiem.

Teraz powstaje o nim komiks ale jeśli dalej będzie tak grał (a może i jeszcze lepiej) to "zrobi się" i film, książki, piosenki itd. Może to on wreszcie "rozrusza" logikę panów z FIFA i "France Football" i otrzyma jakąś nagrodę np. "Złotą Piłkę".....Jakoś dziwne - Jaszynowi potrafili kiedyś przyznać - wynika z tego że kiedyś golkiperów szanowano i doceniano bardziej. Doszłoby do przełomu i ani trochę nie zdziwiłbym się gdyby to on tego dokonał. On jest stworzony do robienia wielkich rzeczy. My w Polsce - mimo wielu talentów i autentycznych "gwiazdek" - wciąż czekamy na taką identycznego pokroju jak nasz bohater. Pozostaje nam ściskać kciuki za niego i obserwować bacznie jego grę dzięki czemu wiele się nauczymy. Nic więc dziwnego że rzesze fanów okrzyknęły go świętym. Co prawda kanonizowany nie był ale jego gra jest doprawdy boska....Oby w naszych uszach jak najdłużej brzmiały okrzyki telewizyjnych komentatorów:" Ależ piękna interwencja Ikera Casillasa".

Tomasz Sierżant

Tagi: iker casillas bramkarz,

skomentuj


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Copyright © 2009 by goalkeeper.pl
All rights reserved