rgolrgolgoalkeeper logo
>
Login:
Hasło:
załóż nowe konto przypomnienie hasła
 zapamiętaj mnie
menu główne obozy bramkarskie futbolmaniacy artykuły Kącik trenera Sprzęt bramkarski Szkółki bramkarskie
Dodał: tbiegun | 2008-01-22 00:00

"A na bramce zagrasz...TY"

Piękna parada ratująca zespół w trudnym momencie meczu,szybkie wyjście na przedpole zażegnujące niebezpieczeństwo utraty gola,kierowanie linią defensywna swojego zespołu....

Czy to o takich "akcjach" marzą tysiące dzieci które grają w piłkę na podwórku i przyszkolnym boisku ? Oczywiście nie. Owszem...istnieje garstka takich "rodzynków" którzy nie radząc sobie w "polu", szukają szczęścia stając na bramce. Ale "ze świecą" szukać spośród nich takich, którzy od początku swojej "przygody" z piłką, fascynowaliby się bramkarskim rzemiosłem.

Często jest tak, iż 8-9-letnie dziecko przychodzi do juniorskiej "ekipki" a tam trener wybiera młodym adeptom boiskowe pozycje. Starsza, nieco bardziej ukształtowana; mniej więcej 14-letnia osoba wie, czego chce i gdzie odpowiada mu zagrać, choć wiek ten pozwala jeszcze na zmianę pozycji. Jednym z nielicznych przykładów zadeklarowanych golkiperów jest Łukasz Fabiański. Mimo iż niejednokrotnie zdarzało się mu zagrać w ataku to szczerze przyznaje, iż idąc zapisać się do swojego pierwszego klubu od razu zdecydował: Będę bramkarzem.

Mało osób takową decyzję podejmuje od razu, a to dlatego, że przecież "solą" futbolu jest gol!!! To do niego sprowadza się cała, barwna, ekscytująca i ogromna "otoczka", fascynacja. Każdy woli strzelać te gole, wypracowywać je oraz popisywać się różnorakimi sztuczkami technicznymi. Dla nich - pozycja bramkarza jest bardzo nudna, nieefektowna i w ogóle wielkie "błee". A jak wiemy - ten, kto nie "posmakował" dreszczyku emocji stojąc w bramce jakiegoś dość ważnego spotkania oraz ten, kto nie miał okazji w nim "poszaleć" nigdy się nie dowie, co to za wspaniałe przeżycie. Podobnie jak parę innych osób pozycję bramkarza traktuję jako indywidualny sport w drużynie. Dziwnie brzmi, ale ile w tym prawdy! Bramkarz jest samotny. Stoi sam między słupkami, a np. po strzelonej bramce przez swoją drużynę musi sam "celebrować" gola.

Ale nie o tym będę pisał, bo w ten sposób nie dojdę do tego, co chcę powiedzieć. Zwyczajnie pozycja golkipera z reguły jest unikana z wyżej przedstawionych czynników. Czasami nawet nie pomaga "szum" wokół jakiegoś znanego bramkarza, co się dzieje w przypadku gdzie taki dajmy na to Kaka dostał nagrodę FIFA to każdy dzieciak na osiedlu zbiera kaskę na koszulkę Kaki i chcą być pomocnikami. Taki proces ma miejsce ale z rzadka w bramkarstwie. Borucowi i reszcie polskich golkiperów możemy podziękować za to że wybrali tę "działkę", że możemy być dumni oraz za to że idol może być Polakiem. Ludzie! Jeśli macie choć trochę zapału do gry a stanie w bramce sprawia wam przyjemność - wykorzystajcie to. Kontynuujmy dobrą, uznana markę polskich bramkarzy w Europie i na świecie. Wystarczy to kochać - bycie bramkarzem, wymaga doprawdy wiele pracy i poświęcenia ale uznanie i satysfakcja będą wspaniałą nagrodą za trud. To apel do tych,którzy nie są jeszcze pewni jaką "drogę" wybrać. Wspomnianego "Fabiana" do gry w bramce natchnęła postawa Włocha Gianlluci Paglliuci podczas Mundialu 94" w USA. Po prostu - wyszedł na podwórko - stanął między słupkami aby naśladować swego idola i spodobało mu się to. Gdzie teraz jest Łukasz i do czego doszedł dzięki poświęceniu się swojej pasji - wiemy doskonale. Czas zrozumieć że bramkarz to teraz pozycja nie mniej ważna niż napastnik.

Gra bramkarza ciągle się rozwija i teraz nie jest on już tylko od łapania i wybijania piłek ale np. od rozpoczynania akcji ofensywnej. Golkiper jest również "nieformalnym" liderem. Podczas gdy większość uznaje za liderów - nietrafnie - największe "gwiazdy" zespołu. Owszem - to na takich skupia się największe zainteresowanie tłumu i mediów. Taka osoba zapewni sukces marketingowy ale czy...sportowy ? Może i tak być - nie zaprzeczam. Ale z reguły nie dostrzega się "czarnej roboty" wykonywanej przez golkiperów którzy nieraz "zwijają się jak w ukropie" aby nie pozwolić siatce "połaskotać" piłki. To wielka rzecz! Jeśli się kocha to "robotę" to się jej poświęcamy. Ale bez poświęcenia nie osiągniemy nic.

W tym momencie, na tym etapie piłkarstwa - ich zasługi dostrzegają głównie bramkarscy trenerzy oraz koledzy po fachu którzy doskonale wiedzą "co i jak". Borucowi i reszcie polskich bramkarzy możemy podziękować za to że mamy powody do dumy, za to że idol może być Polakiem. Wykorzystajmy tę sprzyjającą koniunkturę i doprowadźmy do tego iż o "polskiej szkole bramkarskiej" będzie się nawet na Jamajce mówiło. Wielu zraża się do tej boiskowej pozycji myśląc o trudzie kierowania defensywy itp. Jeśli jednak to stanie się naszą pasją to będziemy w stanie do wysiłku na meczach i treningach a wtedy nic nie będzie nam straszne. Do bycia bramkarzem trzeba mieć mocny charakter. Na boisku, jako osoba widząca najwięcej musimy trafnie podejmować trudne decyzje, aby neutralizować zagrożenie do jak najmniejszego stopnia. W tym fachu ważny jest także refleks nie tylko fizyczny ale i psychiczny. Otóż decyzję o np. wybiegnięcie na przedpole trzeba podjąć natychmiast bo gdy się będzie wahać to sami sobie będziemy winni późniejszym zdarzeniom.

Liczę bardzo na to iż teraz - po sukcesach naszych bramkarzy, dzieci i młodzież przychodząc do swojego pierwszego klubu powie z całym przekonaniem i radością: Chcę być bramkarzem! Jakże to dumnie brzmi! Można zostać wielkim piłkarzem także stojąc na bramce a radość z gry jest nie mniejsza niż u napastnika itp. Nie wiem czy to ktoś miał w popisie na forum, tutaj czy gdziekolwiek ale była tam przytoczone piękne słowa Ikera Casillasa: "Każdy zawsze marzył aby oddać najwspanialszy strzał. Ja natomiast marzyłem aby go zatrzymać". Kończę. Nie muszę pisać już nic więcej po słowach które wyjaśniają całą sprawę.

Bądźmy tacy jak Fabiański czy Casillas - nie zmieniajmy tego czemu zaczęliśmy się poświęcać i jeśli to jest naszą pasją róbmy tak aby z naszej pracy byli zadowoleni wszyscy którzy na nas stawiają. Nie zawiedźmy też samych siebie. Bycie bramkarzem jest naprawdę, wielką sprawą.

Tomasz Sierżant

skomentuj


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Copyright © 2009 by goalkeeper.pl
All rights reserved